Gdy bycie sobą to wstyd

Gdy bycie sobą to wstyd

Dużo można mówić o tym jak wygląda sesja oddechowa w sensie technicznym. Myślę, że najlepiej jest jej doświadczyć bo wtedy mamy pełne czucie tego jak Oddech działa. Ale zanim doświadczymy warto przeczytać opis przebiegu sesji z perspektywy osoby, która oddychała. W tym przypadku najłatwiej jest mi przedstawić moją sesję – gdzie to ja oddychałam. Bo Praktyk Oddechowy też oddycha 😉 Tak, tak! By lepiej pomagać innym w sesjach – samemu też trzeba mieć dosłowny kontakt z oddechem i z uzdrawianiem jakie on zapewnia.

Posłuchajcie…

Chcę do świata ale mnie wycofuje, im bardziej działam by być widoczną tym silniej czuję chęć schowania się…

Dziś zdecydowałam z tym pooddychać.

Najpierw pojawił się smutek, łzy same zaczęły płynąć a całe ciało zaczęło się kurczyć, jakby chciało się schować. Oddycham z tym co się dzieje i pojawia się wizja-zrozumienie. Moja mama w ciąży ze mną i chowanie tej ciąży jak długo się da… I czuję mamy wstyd, że jest w ciąży, wstyd, że to wpadka, wstyd, że dziecko bez ślubu, wstyd, że miała się pilnować a jednak…..

Czuję jak będąc w brzuchu mamy odczuwam dwie siły – jedna chce do świata, chce się urodzić, chce być, żyć, działać. Druga każe się chować, bo to wstyd, że jestem…..

Oddycham i cały czas płaczę…

I nagle uświadamiam sobie, że to nie tylko mama i ja w tym wstydzie i chowaniu się. To też moja babcia. Miała 45 lat gdy urodziła moją mamę. W tamtych czasach to był wstyd by w tym wieku być w ciąży. Ludzie myśleli, że babcia utyła, śmiali się z niej a babcia wstydziła się, że jest gruba, że jest w ciąży, że taka stara a jeszcze uprawia seks z mężem…

Widzę te historie i płaczę z nimi, przeżywam ten wstyd – mój, mamy i babci.I patrząc na nie widzę też całe moje życie i to jak często wstydzę się pokazać kim jestem z obawy przed reakcją ludzi….

Oddycham z tym i daję sobie i tym odczuciom czas.

Wszystko się powoli uspokaja. Łzy przestają lecieć, ucisk w klatce piersiowej zanika, oddech się pogłębia.

Zobaczyłam te historie, dopuściłam do głosu emocje, teraz kłaniam się przed babcią i mamą i zostawiam przy nich ich los.

Ja teraz wybieram inne życie – już bez wstydu za to kim jestem i że w ogóle jestem. Teraz mogę BYĆ. Mogę pokazać kim jestem i jaka jestem. Teraz mogę iść do świata

Oddycham spokojnie, jakoś dużo głębiej, pełniej, swobodniej.

Teraz MOGĘ

====================================================================================================

Tyle się mówi o tym jak to co się dzieje z mamą w trakcie ciąży ma wpływ na dziecko, które się rodzi. Jak emocje mamy kodują się w dziecku. Jak te pierwsze odczuwane emocje wpływają na to jak człowiek funkcjonuje w świecie…

Ja też wiele o tym czytałam. Też umysłem rozumiałam. Potrafiłam wytłumaczyć na logikę.

Ale dopiero dziś w sesji oddechowej tak naprawdę to wszystko poczułam i uwolniłam z mojego ciała, z mojej energii, z mojej przestrzeni.

Ty też pooddychaj – warto!

Zapraszam na indywidualne sesje oddechowe i na warsztaty

 

Foto przy tym poście: darksouls1 at Pixabay